Nie ma zatem żadnych wątpliwości co do tego, że sezon dwa tysiące trzy był dla Formuły Jeden wręcz niezwykle interesujący oraz emocjonujący. W porównaniu z sezonem dwa tysiące dwa oraz z sezonem dwa tysiące cztery, to z całą pewnością był to dużo lepszy sezon. Myślę, iż na pewno warto ten sezon wspominać jako wzór rywalizacji. Mało kiedy wcześniej oraz później mieliśmy równie emocjonujący sezon. Oczywiście sezon dwa tysiące osiem był jeszcze bardziej emocjonujący, ponieważ tam walka o zwycięstwo nie toczyła się już tylko i wyłącznie do ostatniego wyścigu, ale dosłownie do ostatniego zakrętu w ostatnim wyścigu. Jednak nie ma wątpliwości co do tego, że na pewno miło będziemy wspominać sezonowa tysiące trzy oraz rywalizacją czołowych kierowców oraz zespołów w tym właśnie sezonie. Śmiało można powiedzieć, że mało było takich sezonów w całej historii Formuły Jeden. Jedną z największych niespodzianek był zwycięstwo stajni Minardi. Fakt faktem, że bardzo szczęśliwe, ale jednak zwycięstwo zawsze pozostanie zwycięstwem. Otóż sezon dwa tysiące trzy był dla stajni Sauber Petronas zdecydowanie raczej przeciętnym sezonem. Z resztą stajnia ta spisywała się bardzo podobnie przez te całe trzynaście lat startów w Formule Jeden. Byli oni bowiem obecnie w stawce od roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt trzy aż do sezony dwa tysiące pięć. Już w roku dwa tysiące szóstym zostali oni zastąpieni przez zespół BMW Sauber. Otóż w sezonie dwa tysiące trzy stajnia Sauber Petronas zajęła dokładnie szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem dokładnie dziewiętnastu punktów i z jednym trzecim miejscem. Nie jest to zatem na pewno wynik marzeń, ale w sumie, to nie był to też jakiś znowu katastrofalny sezon dla stajnie Sauber Petronas. Wiadomo jednak, iż mogli oni sobie poradzić zdecydowanie lepiej. Otóż kierowcami zespołu Sauber Petronas w sezonie dwa tysiące trzy byli Niemiec Nick Heidfeld oraz drugi Niemiec Heinz-Harald Frentzen. W sezonie dwa tysiące trzy stajnia Sauber Petrinas korzystała z opon firmy Bridgestone. Kolejny sezon był dla nich bardzo podobny. Sezon dwa tysiące trzy był dla zespoły Toyota F1 dopiero drugim sezonem w całej ich historii w tej najważniejszej serii wyścigowej. Ich trzecia od końca pozycja końcowa z całą pewnością zachwycająca nie jest. Usprawiedliwia ich oczywiście częściowo fakt, że sezon dwa tysiące trzy był dal Toyoty dopiero drugim sezonem w Formule Jeden, jednak faktem również jest, iż w stajnię tę już od samego początku jej istnienia ładowane są naprawdę wręcz niewyobrażalnie duże pieniądze. I właśnie z tego względu trzecia pozycja od końca po prostu nie może być zadowalające. Toyota F1 z całą pewnością stale ma aspiracje nawet na zwycięstwa. W tym sezonie już widać efekty tych wielu set milionów złotych, które są w tę stajnię ładowane. Jednak z całą pewnością jeszcze nie jest to to, na co stać stajnię Toyota F1. W sezonie dwa tysiące dziewięć kierowcy Toyoty zaliczyli już trzy podia. Za każdym razem było to miejsce trzecie. Jednak w sezonie dwa tysiące trzy kierowcami zespoły Toyota byli Francuz Olivier Panis i Brazylijczyk Christiano da Matta.
Tagi: czoło, emocje, kierowca, rywalizacja, sezon, tok, tysiąc, walka, wspomnienie
Otóż sezonie dwa tysiące jeden w formule tak naprawdę tylko i wyłącznie jeden zespół nie zdobył ani jednego punktu. Już niemal tradycyjnie był to zespół Minardi. Aż dziw bierze, że stajnia ta cały czas decydowała się na to, aby ostatecznie brać udział w wyścigach Formuły Jeden. Przecież nie osiągali oni dosłownie żadnych dobrych rezultatów. Zawsze byli gdzieś na szarym końcu całej stawki. Po za tym, sezon dwa tysiące jeden był ostatnim sezonem w Formule Jeden dla stajni Benetton. Byli oni aktywni w Formule Jeden od sezonu tysiąc dziewięćset osiemdziesiąt sześć aż do dwa tysiące jeden. Na ich miejscu powstał team Renault F1. Na pewno też dość dużą niespodzianką była dość wysoka, bo piąta pozycja stajni Jordan Grand Prix. Jednak w późniejszych latach Jordanowi nie wiodło się już tak bardzo dobrze. Nie ma tutaj więc na pewne szału. Po za tym, całkiem nieźle spisał się również zespół Sauber Petronas. By to też ostatni sezon dla stajni Prost Acer. Jednak oni również nie mogli pochwalić się żadnymi znaczącymi osiągnięciami. Otóż nie ma co ukrywać, że Jaguar Racing, jako między innymi producent znakomitych limuzyn oraz przede wszystkim samochodów sportowych za pewne chciałby mieć znacznie wyższą pozycję i zdobywać znacznie więcej punktów. Jednak duże pieniądze to jeszcze nie wszystko. Trzeba bowiem również mieć naprawdę bardzo dobrych specjalistów, którzy skonstruują nam odpowiednie auto. Bez tego bowiem nie ma co liczyć na końcowy sukces. A do tego wszystkiego trzeba jeszcze mieć odpowiednich kierowców. Inaczej się po prostu, najzwyczajniej w świecie nie da. Otóż jaguar Racing miał tylko pieniądze. Stajnia ta była aktywna w Formule Jeden od sezonu dwa tysiące do sezonu dwa tysiące cztery, czyli dokładnie przez pięć lat. Jednak nie udało im się nigdy osiągnąć czegoś szczególnego. Czasami zdarzały się jakieś tam pojedyncze dobre występy, jednak było to zdecydowanie, zdecydowanie zbyt mało, aby o czymś myśleć. Jednak na usprawiedliwienie ich przeciętnego występu w sezonie dwa tysiące jedne można powiedzieć, iż był to ich dopiero drogi sezon.
Tagi: branie, niespodzianka, późno, punkt, rezultat, stajnia, team, tysiąc, wyłączność
Otóż Ricardo Zonta jest najsłabszym kierowcą formuły jeden w całej stawce w sezonie dwa tysiące pięć. Jednak na jego usprawiedliwienie trzeba powiedzieć, iż wystartował on zaledwie w jednym wyścigu. Właściwie rzecz biorąc, to słowo wystartował jest zbyt mocnym określeniem. Otóż Ricardo Zonta nawet nie wyjechał na tor, ponieważ jak reszta zespołów korzystających z opon firmy Michellin po prostu wycofał się z wyścigu o Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Nie było można więc od niego oczekiwać, aby zdobył punkty. Był to na pewno duży cios dla Ricardo Zonty, ponieważ była to jego prawdopodobnie pierwsza i już ostatnia szansa, aby pokazać się dobrze, i wystartować w formule jeden zdecydowanie częściej. Jednak niestety dla tego Brazylijczyka stało się zupełnie inaczej. Jednak tak jak mówię, nie można absolutnie winić tegoż zawodnika za taki zły stan rzeczy. Obecnie Ricardo Zonta jeździ w różnego rodzaju niższych seriach oraz wyścigach i sporadycznie udaje mu się osiągać jakieś nieco większe sukcesy. Jest też kierowcą testowym Renault. Nie ulega kompletnie żadnym wątpliwościom, że holenderski kierowca wyścigowy Robert Doornobs był jednym ze zdecydowanie najgorszych kierowców w całej stawce Formuły Jeden. Otóż w sezonie dwa tysiące pięć, w gronie kierowców sklasyfikowanych Robert Doornbos zajął miejsce ostatnie, czyli dokładnie dwudzieste piąte. Nie ma się zatem kompletnie czym pochwalić. Jednak faktem jest, iż wystartował on jedynie w siedmiu wyścigach, oraz, że jeździł w zdecydowanie jednym z najgorszych zespołów w tym sezonie, czyli w Minardi. Właściwie, to można powiedzieć, iż był to najsłabszy zespół w całej stawce. Zdobyli oni bowiem zaledwie siedem punktów. Jednak faktem jest, że Robert Doornbos był zdecydowanie najgorszym kierowcą ze wszystkich kierowców zespołu Minardi, którzy startowali w tym właśnie sezonie. Tak naprawdę, to Robert Doornbos jest jedynym kierowcą w całej stawce kierowców Formuły Jeden, który nie zdobył ani jednego punktu w całym sezonie. Po za oczywiście kierowcami, którzy w ogóle nie zostali sklasyfikowani.
Tagi: Brazylia, część, decyzja, mocne, określenie, pięć, pierwsza, prawda, Ricardo, stawka, tysiąc, Zonta