Stephane Sarrazin
Otóż Stephane Sarrazin był zdecydowanie najgorszym kierowcą w całej stawce zawodników formuły jeden w sezonie tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć. Jednak na jego korzyść przemawiają naprawdę bardzo, bardzo liczne okoliczności łagodzące. Otóż Stephane Sarrazin w owym sezonie tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć wystartował tylko raz i to do tego wszystkiego jeszcze w barwach stajni Minardi. Jego start zatem nie mógł zakończyć się absolutnie sukcesem. Co więcej, owy jeden start w sezonie tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć był jego zaraz pierwszym i ostatnim startem w Formule Jeden. Ani razu nie udało mu się już zasiąść za kierownicą bolidu Formuły Jeden w wyścigu. Zatem Stephane Sarrazin na pewno nie zrobił i już również z całą pewnością nigdy nie zrobi kariery w Formule jeden. Co więcej, ten francuski kierowca wyścigowy w swoim owym jedynym starcie w formule jeden nawet nie dojechał do mety. Zatem trzeba przyznać, iż nie miał on szans zdziałać kompletnie nic w sezonie tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć. Otóż nie ma co za bardzo ukrywać, że japoński kierowca wyścigowy Toranosuke Takagi z całą pewnością nie był najlepszym kierowcą na świecie. Otóż startował on w zaledwie dwóch sezonach. Pierwszym jego sezonem był sezon tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt osiem, w którym owy japoński kierowca wyścigowy ścigał się w barwach stajni Tyrell. Jednak nie udało mu się zdobyć ani jednego małego punktu w owym sezonie. Natomiast w sezonie tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć udało mu się powtórzyć tenże wynik. Jednak tym razem już w barwach zespołu Arrwos. Oczywiście po tak fatalnych dwóch występach Toranosuka Takagi nie miał w ogóle co liczyć na to, że zostanie on zatrudniony na kolejny sezon w Formule Jeden. Było to po prostu wykluczone. Także sezon tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć okazał się już ostatnim sezonem japończyka w formule jeden. Już nigdy więcej nie wystartował on w wyścigu. Trzeba przyznać, iż nie była to znowu jakaś duża strata dla serii Formuła Jeden, ponieważ Takagi był słabym kierowcą. Widać zatem, że sezon tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć był w formule jeden (chodzi mi o dolną część tabeli) raczej bardzo, bardzo słabym sezonem. Nie było tutaj kompletnie żadnej rywalizacji. Znów mieliśmy tutaj naprawdę bardzo, bardzo dużą grupę kierowców, którzy w ogóle nie zdobyli ani jednego punktu. Jeśli chodzi o rozczarowania sezonu tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć, to na pewno było to wręcz bardzo, bardzo słaba dyspozycja stajni British American Racing. Wszyscy się spodziewali naprawdę mocnego wejścia tej ekipy do Formuły Jeden, a tu się okazało, że jest to jedna wielka porażka, ponieważ zespół British American Racing nie zdobył ani jednego punktu w generalnej klasyfikacji. Niemiłą niespodzianką była również postawa byłego mistrza świata formuły jeden, czyli oczywiście Jacquesa Villeneueva. Oczekiwano dużo po tym kierowcy, a skończyło się kompletną klapą. Zatem sezon tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć był naprawdę bardzo interesującym sezonem w formule jeden. Nie ma co do tego wątpliwości.
Tagi: barwy, kierownica, koniec, kubeł, lata, okoliczność, Sarrazin, siedzenie, start, sukces
Otóż patrząc na tabelę tak konstruktorów jak i kierowców Formuły Jeden w sezonie dwa tysiące dwa bardzo łatwo zauważyć pewną rzecz. Otóż zdecydowanie większe emocje mieliśmy w rywalizacji o te ostatnie miejsca, niż w rywalizacji o te najwyższe lokaty. Zwłaszcza jeśli chodzi o rywalizację konstruktorów. Otóż widać wyraźnie, że jeśli chodzi o kierowców, to dosłownie do ostatniego wyścigu toczyła się walka o miejsce trzecie. W rywalizacji konstruktorów już jednak takiego czegoś nie było. Widać bowiem bardzo wyraźnie, że pierwsze cztery zespołu jednocześnie dużo tracą do siebie nawzajem. Więc miejsca zostały przyznane właściwie jeszcze na długo przed zakończeniem sezonu. Przewaga pomiędzy poszczególnymi zespołami była bowiem ta drastycznie duża, że aż strach o tym wszystkim mówić. Jednak w dole tabeli rywalizacja była naprawdę bardzo, bardzo emocjonująca. Ostatnie trzy zespoły zajęły bowiem takie samo, dziewiąte miejsce. Dla zwykłego kibica nie jest to istotna informacja, jednak dla tego bardziej wytrawnego obserwatora już tak. Otóż stajnia Jaguar Racing była chyba największą niespodzianką sezonu dwa tysiące dwa. Co prawda niespodzianką nie była oczywiście ich ogólna postawa, ale raczej ich pojedynczy wyścig. Mianowicie chodzi mi tutaj o wyścig o Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Otóż jeden kierowców stajni Jaguar Racing wręcz bardzo nieoczekiwanie stanął na najniższym stopniu podium. Otóż kierowcami stajni Jaguar Racing w sezonie dwa tysiące trzy byli Hiszpan Pedro de la Rosa oraz Irlandczyk z północy, Eddie Irvine. Jednak Pedli de la Rosa nie zdobył ani jednego punktu dla Jaguara. Wielu wyścigów w ogóle on nie ukończył. Natomiast Eddie Irvine punktował ostatnie w aż trzech wyścigach. Już w pierwszym wyścigu o Grand Prix Australii udało mu się zdobyć sensacyjne czwarte miejsce. Następnie punktował w wyścigu o Grand Prix Włoch. Zdobył tam szóste miejsce. A już w kolejnym wyścigu, w wyścigu o Grand Prix Stanów Zjednoczonych udało mu się zdobyć rewelacyjne trzecie miejsce. Stajnia Jaguar Racing ostatecznie zdobyła osiem punktów.