Toyota
Nikt chyba nie ma kompletnie żadnych wątpliwości co do tego, że w sezonie dwa tysiące pięć zespół Scuderia Ferrari bardzo, ale to naprawdę bardzo mocno zawiódł. Upadek był tym boleśniejszy, że w sezonie dwa tysiące cztery zespół Scyderia Ferrari niepodzielnie panował na torach Formuły Jeden. Absolutnie nikt wówczas nie miał prawa w ogóle z nimi zadrzeć. Jednak w sezonie dwa tysiące pięć stało się już zupełnie inaczej. Michael Schumacher był w klasyfikacji generalnej dopiero na miejscu trzecim, a Rubens Barrichello aż na miejscu ósmym. Była to zatem naprawdę bardzo, bardzo sromotna porażka. Zespół Ferrari, co więcej, w ogóle nie liczył się ani w walce o pierwsze miejsce, ani w walce o miejsce drugie. Wręcz musieli się oni bronić przed atakami z tyłu takich zespołów jak na przykład Toyota. Zatem z całą pewnością, sezon dwa tysiące pięć był dla Ferrari sezonem kompletnie straconym. Za pewne jak najszybciej chcieli o nim zapomnieć. W sezonie dwa tysiące sześć było już jednak znacznie lepiej, chociaż cały czas daleko od ideału. Otóż sezon dwa tysiące pięć był dla stajni Toyota F1 całkiem przyzwoitym sezonem. Właśnie w tym roku kierowcami Toyoty byli Ralf Schumacher oraz Jarno Trulli. W jednym z wyścigów Ralfa Schumachera zastąpił Brazylijczyk Ricardo Zanota. Miało to miejsce podczas wyścigu o Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Jednak w samym wyścigu owy Brazylijczyk w ogóle nie wyjechał na tor, ponieważ wszystkie zespoły, które korzystały z opon Michelin wycofały się z wyścigu. Zatem właściwie można powiedzieć, że kierowcami w tym sezonie byli tylko i wyłącznie Ralf Schumcher oraz Jarno Trulli. Otóż czwarte miejsce w generalnej klasyfikacji jest na pewno bardzo dużym sukcesem biorąc pod uwagę to, że ani razu nie udało im się wygrać wyścigu podczas tego sezonu. To świadczy zatem o w miarę wysokim oraz w miarę stabilnym poziomie owego teamu w sezonie dwa tysiące pięć. Otóż właśnie podczas tegoż sezonu Toyota F1 zaliczyła dwa drugie miejsca oraz dokładnie trzy trzecie miejsca. Jest to zatem całkiem, całkiem przyzwoity wynik. Widać więc zatem, że wśród klasyfikacji konstruktorów cała sprawa prezentuje się raczej zdecydowanie klarownie. Jedyną niewiadomą do wręcz ostatniej chwili było to, kto zdobędzie miejsce pierwsze, a kto drugie, ponieważ rywalizacja pomiędzy zespołami McLaren Mercedes oraz Renault była naprawdę bardzo, bardzo zażarta. Jednak w walce o pozostałe miejsca nie było już tak dużych emocji. Każdy mniej więcej prezentował dość zróżnicowany poziom, więc nie było w ogóle o czym mówić. Jedyne co, to Toyota F1 straciła do Scuderi Ferrari dokładnie dwanaście punktów. Tutaj więc również mogła być naprawdę dość interesująca rywalizacja, jednak do niej ostatecznie nie doszło. Ferrari pomimo stosunkowo dość słabego sezonu posiadało i tak zdecydowanie lepszy bolid niż Toyota F1. Był to również pierwszy sezon w historii dla stajni Red Bull Racing. Jednak był to sezon zdecydowanie raczej mało udany. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że był to dla nich pierwszy sezon. Sezon dwa tysiące pięć był z całą pewnością bardzo, ale to naprawdę bardzo zaskakujący. Za pewne mało kto się spodziewał takiego obrotu sprawy.
Tagi: generalny, klasyfikacja, panowanie, porażka, sezon, sromotny, tory, upadek, zapomnienie
Ricardo Zonta jest brazylijskim kierowcą wyścigowym. Startował on przez kilka sezonów Formule Jeden, jednak nie udało mu się osiągnąć nic szczególnego. Jego największym osiągnięciem są trzy szóste miejsca sezonie dwa tysiące. Nie jest to zatem nic szczególnego. Śmiało można powiedzieć, iż kierowca ten po prostu należał zawsze do jednych z najsłabszych w całej stawce. I nie tłumaczy go nawet fakt, iż z reguły jeździł po prostu w słabych teamach. Gdyby był kierowcą klasowym, to na pewno wystartowałby również w lepszych zespołach i zdobywałby dla nich liczne punkty. W sezonie dwa tysiące jeden brazylijski kierowca wyścigowy Ricardo Zonta zajął dokładnie dwudzieste szóste miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców z dorobkiem okrągłego zera punktów. Nie jest to zatem absolutnie żaden wyśmienity wynik. Właśnie w sezonie dwa tysiące pierwszym Ricardo Zonta ścigał się w barwach stajnie Jordan Hodna Grand Prix. Na pewno chciałby jak najszybciej o owym fatalnym sezonie zapomnieć, ponieważ z całą pewnością nie ma się on czym pochwalić. Otóż dla brazylijskiego kierowcy wyścigowego, który nazywa się Tarso Anibal Santanna Marques sezon dwa tysiące jeden był trzecim sezonem w formule Jeden. Otóż wcześniej w sezonie tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym szóstym wystartował on w dwóch wyścigach w barwach stajni Minardi. Już w sezonie tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym siódmym Tarso Anibal Santanna Marques wystąpił w dokładnie dziewięciu wyścigach również w barwach stajni Minardi. Otóż w sezonie dwa tysiąc jeden natomiast wystartował on dokładnie w czternastu wyścigach Formuły Jeden po raz kolejny w barwach zespołu Minardi. Nie był to z całą pewnością udany sezon. Jednak kierowcy Tarso Anibal Santanna Marquesowi również zdecydowanie brakuje umiejętności, które pozwoliłyby mu na zdecydowanie skuteczniejszą rywalizację na torze z innymi kierowcami. Nie można zatem powiedzieć, że Tarso Anibal Santanna Marques był dobrym kierowcą, ponieważ gdyby nim był, to z całą pewnością znalazłby zatrudnienie na kolejne sezony w innych, pieszych zespołach. Widać zatem znakomicie z powyższych artykułów, że sezon dwa tysiące jeden, jeżeli chodzi oczywiście o dolną część tabeli, zdecydowanie nie był zbyt emocjonujący. Mieliśmy w tym sezonie dokładnie aż dwudziestu sześciu kierowców, z czego dokładnie aż siedmiu nie zdobyło ani jednego, choćby najmniejszego punktu. Więc z całą pewnością nie mógł być to zbyt emocjonujący sezon. Właściwie jedną jedyną ciekawostką sezonu dwa tysiące jeden w Formule Jeden było to, że przyszły dwukrotny mistrz świata, Fernando Alonso, zajął tutaj dopiero dwudzieste drugie miejsce z dorobkiem dokładnie zera punktów. Jednak jeździł wówczas w stajni Minardi, więc raczej zdecydowanie ciężko tutaj było o jakiekolwiek dobre rezultaty. Nie ma chyba co do tego kompletnie żadnych wątpliwości. Natomiast jeżeli chodzi o tę górną część tabeli, to sezon dwa tysiące jeden zdecydowanie był już znacznie bardziej emocjonujący. Co prawda pierwsze miejsce było zarezerwowane niemalże dla Michaela Schumachera, za to walka o pozostałe miejsca była naprawdę bardzo zaciekła.