Otóż, aby się przekonać o tym, jaki był sezon dwa tysiące cztery w Formule Jeden wystarczy właściwie tylko i wyłącznie spojrzeć na tabelę. Wówczas już właściwie wszystko staje się jasne. Była to kompletna oraz bezapelacyjna dominacja zespołu Ferrari. Uzbierali oni ogółem około dwa i pół razy więcej punktów, niż drugi zespół w tabeli, czyli British American Racing Honda. Ale w sumie, to jak się wygrywa aż piętnaście z osiemnastu wyścigów całego sezonu, to innego rozwiązania oczywiście być nie może. W dole tabeli również było jakichś szczególnych emocji. Nie było jakiejś niewiadomo jak zaciętej rywalizacji. Jednak na pewnie nie można powiedzieć, że sezon dwa tysiące cztery był w formule jeden nudny. Bowiem wręcz niezwykle zacięta rywalizacja odbywała się po pozostałe miejsca. Kto miał pierwsze, to było już od dawna wiadome. Jednak kto drugie i trzecie już takie oczywiste nie było. Walka właśnie o te pozostałe pozycje rozgrywała się dosłownie do ostatniego wyścigu w sezonie. Zatem był to mimo wszystko dość emocjonujący sezon. Nie ma co za bardzo ukrywać, że sezon dwa tysiące cztery był dla stajni McLaren Mercedes raczej zdecydowanie mało udany. W generalnej klasyfikacji zajęli oni bowiem dopiero bardzo odległe miejsce piąte. Otóż kierowcami tegoż teamu w tym sezonie byli: fin Kimi Raikonen oraz Szkot David Coluthard. Trzeba przyznać, że Kimi Raikonen nieco zawiódł. Czasami pokazywał na co go stać. W końcu jeden wyścig wygrał, dwa razy był drugi oraz raz trzeci. Jednak jego forma w tym właśnie sezonie była bardzo, bardzo nierówna. I to wypłynęło na dopiero siódme miejsce w generalnej klasyfikacji kierowców tegoż zawodnika. Natomiast jeżeli chodzi o Colutharda, to zajął on dokładnie miejsce dziesiąte. Trzeba przyznać, iż najlepsze lata kierowca ten miał już zdecydowanie za sobą. W sezonie dwa tysiące cztery nie zajął on ani razu miejsca na podium, a samochód miał przecież całkiem, całkiem niezły. Nie da się przecież tego absolutnie ukryć. Zatem sezon dwa tysiące cztery był dla stajni McLaren Mercedes raczej zdecydowanie przeciętnym sezonem. Mógł być na pewno dużo lepszy.
Tagi: emocje, Honda, jasność, miejsce, pewność, punkt, rozwiązanie, rywalizacja, szczegół
Nie ma zatem żadnych wątpliwości co do tego, że sezon dwa tysiące trzy był dla Formuły Jeden wręcz niezwykle interesujący oraz emocjonujący. W porównaniu z sezonem dwa tysiące dwa oraz z sezonem dwa tysiące cztery, to z całą pewnością był to dużo lepszy sezon. Myślę, iż na pewno warto ten sezon wspominać jako wzór rywalizacji. Mało kiedy wcześniej oraz później mieliśmy równie emocjonujący sezon. Oczywiście sezon dwa tysiące osiem był jeszcze bardziej emocjonujący, ponieważ tam walka o zwycięstwo nie toczyła się już tylko i wyłącznie do ostatniego wyścigu, ale dosłownie do ostatniego zakrętu w ostatnim wyścigu. Jednak nie ma wątpliwości co do tego, że na pewno miło będziemy wspominać sezonowa tysiące trzy oraz rywalizacją czołowych kierowców oraz zespołów w tym właśnie sezonie. Śmiało można powiedzieć, że mało było takich sezonów w całej historii Formuły Jeden. Jedną z największych niespodzianek był zwycięstwo stajni Minardi. Fakt faktem, że bardzo szczęśliwe, ale jednak zwycięstwo zawsze pozostanie zwycięstwem. Otóż sezon dwa tysiące trzy był dla stajni Sauber Petronas zdecydowanie raczej przeciętnym sezonem. Z resztą stajnia ta spisywała się bardzo podobnie przez te całe trzynaście lat startów w Formule Jeden. Byli oni bowiem obecnie w stawce od roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt trzy aż do sezony dwa tysiące pięć. Już w roku dwa tysiące szóstym zostali oni zastąpieni przez zespół BMW Sauber. Otóż w sezonie dwa tysiące trzy stajnia Sauber Petronas zajęła dokładnie szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem dokładnie dziewiętnastu punktów i z jednym trzecim miejscem. Nie jest to zatem na pewno wynik marzeń, ale w sumie, to nie był to też jakiś znowu katastrofalny sezon dla stajnie Sauber Petronas. Wiadomo jednak, iż mogli oni sobie poradzić zdecydowanie lepiej. Otóż kierowcami zespołu Sauber Petronas w sezonie dwa tysiące trzy byli Niemiec Nick Heidfeld oraz drugi Niemiec Heinz-Harald Frentzen. W sezonie dwa tysiące trzy stajnia Sauber Petrinas korzystała z opon firmy Bridgestone. Kolejny sezon był dla nich bardzo podobny. Sezon dwa tysiące trzy był dla zespoły Toyota F1 dopiero drugim sezonem w całej ich historii w tej najważniejszej serii wyścigowej. Ich trzecia od końca pozycja końcowa z całą pewnością zachwycająca nie jest. Usprawiedliwia ich oczywiście częściowo fakt, że sezon dwa tysiące trzy był dal Toyoty dopiero drugim sezonem w Formule Jeden, jednak faktem również jest, iż w stajnię tę już od samego początku jej istnienia ładowane są naprawdę wręcz niewyobrażalnie duże pieniądze. I właśnie z tego względu trzecia pozycja od końca po prostu nie może być zadowalające. Toyota F1 z całą pewnością stale ma aspiracje nawet na zwycięstwa. W tym sezonie już widać efekty tych wielu set milionów złotych, które są w tę stajnię ładowane. Jednak z całą pewnością jeszcze nie jest to to, na co stać stajnię Toyota F1. W sezonie dwa tysiące dziewięć kierowcy Toyoty zaliczyli już trzy podia. Za każdym razem było to miejsce trzecie. Jednak w sezonie dwa tysiące trzy kierowcami zespoły Toyota byli Francuz Olivier Panis i Brazylijczyk Christiano da Matta.
Tagi: czoło, emocje, kierowca, rywalizacja, sezon, tok, tysiąc, walka, wspomnienie
Otóż patrząc na tabelę tak konstruktorów jak i kierowców Formuły Jeden w sezonie dwa tysiące dwa bardzo łatwo zauważyć pewną rzecz. Otóż zdecydowanie większe emocje mieliśmy w rywalizacji o te ostatnie miejsca, niż w rywalizacji o te najwyższe lokaty. Zwłaszcza jeśli chodzi o rywalizację konstruktorów. Otóż widać wyraźnie, że jeśli chodzi o kierowców, to dosłownie do ostatniego wyścigu toczyła się walka o miejsce trzecie. W rywalizacji konstruktorów już jednak takiego czegoś nie było. Widać bowiem bardzo wyraźnie, że pierwsze cztery zespołu jednocześnie dużo tracą do siebie nawzajem. Więc miejsca zostały przyznane właściwie jeszcze na długo przed zakończeniem sezonu. Przewaga pomiędzy poszczególnymi zespołami była bowiem ta drastycznie duża, że aż strach o tym wszystkim mówić. Jednak w dole tabeli rywalizacja była naprawdę bardzo, bardzo emocjonująca. Ostatnie trzy zespoły zajęły bowiem takie samo, dziewiąte miejsce. Dla zwykłego kibica nie jest to istotna informacja, jednak dla tego bardziej wytrawnego obserwatora już tak. Otóż stajnia Jaguar Racing była chyba największą niespodzianką sezonu dwa tysiące dwa. Co prawda niespodzianką nie była oczywiście ich ogólna postawa, ale raczej ich pojedynczy wyścig. Mianowicie chodzi mi tutaj o wyścig o Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Otóż jeden kierowców stajni Jaguar Racing wręcz bardzo nieoczekiwanie stanął na najniższym stopniu podium. Otóż kierowcami stajni Jaguar Racing w sezonie dwa tysiące trzy byli Hiszpan Pedro de la Rosa oraz Irlandczyk z północy, Eddie Irvine. Jednak Pedli de la Rosa nie zdobył ani jednego punktu dla Jaguara. Wielu wyścigów w ogóle on nie ukończył. Natomiast Eddie Irvine punktował ostatnie w aż trzech wyścigach. Już w pierwszym wyścigu o Grand Prix Australii udało mu się zdobyć sensacyjne czwarte miejsce. Następnie punktował w wyścigu o Grand Prix Włoch. Zdobył tam szóste miejsce. A już w kolejnym wyścigu, w wyścigu o Grand Prix Stanów Zjednoczonych udało mu się zdobyć rewelacyjne trzecie miejsce. Stajnia Jaguar Racing ostatecznie zdobyła osiem punktów.
Tagi: emocje, koniec, konstrukcje, ostatni, przyznanie, rywale, szczegół, uwaga, zespół